Hi, my name is Olive. Olive Green.

08:39 12 Komentarze



Polski rynek wydawniczy prześciga się w stworzeniu czegoś unikatowego, interesującego i uniwersalnego jednocześnie, przez co miłośnicy języków obcych postawieni są przed bardzo ciężkim wyborem. Sklepowe półki uginają się od nadmiaru kursów, podręczników, fiszek i mnóstwa innych pomocy naukowych. Jak dokonać najlepszego wyboru? W co zainwestować, żeby zdobyta wiedza okazała się pożyteczna i co najważniejsza pozostała na swoim miejscu – w naszych głowach?


Firma SuperMemo World postanowiła dołączyć do gry, dzięki czemu powiększające się grono „językowców” ma okazję zapoznać się z innowacyjnym (i w tym przypadku to słowo użyte jest celowo) kursem Olive Green. Postaram się odpowiedzieć czym, a raczej kim dokładnie jest Olive Green i na czym polega jej fenomen.

Po raz pierwszy ujrzałam Olive Green w reklamie (jednej z tych atakujących internetowy świat znienacka). Obejrzałam fragment filmu i ku wielkiemu zaskoczeniu zadano mi pytanie dotyczące jego treści oraz części gramatycznej i słownictwa, które pojawiło się w nagraniu! Możecie sobie wyobrazić moją dezorientację i usilną próbę przypomnienia sobie tych kluczowych informacji... To właśnie wtedy zdałam sobie sprawę na czym polega główne zadanie i co jest jednocześnie największą zaletą tego kursu.


Nauka języka obcego nie polega na odruchowym słuchaniu, czytaniu i oglądaniu podstawionych nam materiałów. Język trzeba poczuć, interesować się nim i zgłębiać go na każdej płaszczyźnie, jeśli oczywiście chcemy się go nauczyć. Teoria mówiąca, że wystarczy znać odpowiednią ilość słów, kilka zagadnień gramatycznych i mieć listę najprzydatniejszych zwrotów, jest teorią błędną.


Olive Green to kurs, który składa się z filmu (najprawdziwszego filmu akcji), o którego fabule decyduje użytkownik. Brzmi intrygująco? Uwierzcie mi, jest to jedno z najciekawszych rozwiązań z jakimi się do tej pory spotkałam. W zależności od wybranego wariantu, kurs prowadzi nas przez wszelkie zagadnienia gramatyczne, słownictwo i ćwiczenia, które jesteśmy w stanie przyswoić z łatwością. Trzy książeczki, zawierające cały przerabiany materiał, są świetnym dodatkiem, który pomaga nam pogrupować i uszeregować zdobytą wiedzę w kolejności, w jakiej pojawia się w filmie.


Ciągłe powtórki i ćwiczenia, których poziom trudności wzrasta z każdym „odcinkiem” filmu dodają motywacji i sprawiają, że czujemy się jak podczas zawodów, kiedy chęć współzawodnictwa i wygrania dodaje nam energii i napędza nas do działania. Tempo kursu dostosowane jest do potrzeb i możliwości użytkowników, przez co jesteśmy w stanie przerobić go w ciągu kilkunastu dni bądź kilku miesięcy, jeśli potrzebujemy na to więcej czasu.


Uważam, że kurs Olive Green jest niezawodną metodą na szybką i sprawną naukę. Towarzyszące lekcjom wyzwania i rozrywka umilają czas spędzony przed komputerem i co najważniejsze, nie nużą nas. Zmęczenie i nuda, które są częstym kompanem podążania wyznaczoną ścieżką nauki, są uczuciami, których nie zaznamy przy Olive Green. Polecam tę metodę każdemu kto ma ochotę na naukę języka angielskiego w nietypowy sposób. Tym, który lubią nietypowe rozwiązania i wyzwania umysłowe, które są nieodłącznym elementem kursu. Polecam i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy (mam nadzieję, że nastąpi!).

Za możliwość zrecenzowanie kursu dziękuję
firmie SuperMemo World

12 komentarze

Skomentuj
6 marca 2017 10:27 delete

O Wow! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą propozycją! dla mnie wygląda niezwykle interesująco, a że mój angielski znacząco się pogorszył ostatnio to przydałby się taki kurs, oj przydał... do podsunięcia młodszemu rodzeństwu również jak najbardziej :)
Pozdrawiam
na-planecie-malego-ksiecia.blogspot.com

Odpowiedz
avatar
Rosa Czyta
AUTOR
6 marca 2017 12:09 delete

Dobrze wiedzieć :) Mój angielski mocno podupadł, bo kompletnie nie używam tego języka. Może mi się przydać taki kursik :)

Odpowiedz
avatar
6 marca 2017 13:33 delete

Bardzo interesująca propozycja, ciekawa, z pewnością przyjemnie jest się uczyć języka z taką pomocą. :) Podsunę pomysł moim dzieciom, teraz one szlifują angielski. :)
Bookendorfina

Odpowiedz
avatar
Joanna
AUTOR
6 marca 2017 17:07 delete

Myślę, że będziecie zadowoleni, zwłaszcza, że nauka bardzo przyjemnie łączy się z rozrywką. Czasem można nawet zapomnieć, że chodzi o ćwiczenie języka ;)

Odpowiedz
avatar
Joanna
AUTOR
6 marca 2017 17:08 delete

Jak najbardziej ;)
Byłaby to świetna motywacja do powrotu do szlifowania języka!

Odpowiedz
avatar
Joanna
AUTOR
6 marca 2017 17:08 delete

Moglibyście robić to wspólnie! Myślę, że wtedy zabawa byłaby jeszcze lepsza ;)

Odpowiedz
avatar
6 marca 2017 17:55 delete

Świetna propozycja dla osób chcących szlifować język :)

Odpowiedz
avatar
6 marca 2017 23:18 delete

Wow! Nigdy wcześniej nie słyszałam o takich produktach na rynku :) Koniecznie muszę się w nie zaopatrzyć, podoba mi się to, że zawarty jest tu również poziom C1, przyda mi się na studiach :)

Pozdrawiam!
ifeelonlyapathy.blogspot.com

Odpowiedz
avatar
Joanna
AUTOR
7 marca 2017 12:12 delete

Kurs jest fantastyczny!

Odpowiedz
avatar
Joanna
AUTOR
7 marca 2017 12:13 delete

Myślę, że każdy skorzysta zaczynając od samego początku. Wiadomo jak to bywa z podstawami, które często zanikają w naszej pamięci... ;)

Odpowiedz
avatar
bookworm
AUTOR
7 marca 2017 17:58 delete

Powiem ci, że takie kursy to super sprawa! Język angielski jest wtedy bardzo żywy, dużo łatwiej się go nauczyć.
Jestem troszkę zdziwiona, bo mam coś takiego, tylko że książkę. Tam też decyduję o losie bohatera i o tym, jak potoczy się akcja, dodatkowo po kilku rozdziałach mam test gramatyczny :)
Pozdrawiam!

Odpowiedz
avatar
Joanna
AUTOR
8 marca 2017 20:24 delete

Koniecznie musisz podać mi tytuł ;) Z chęcią przetestuję coś, czego jeszcze nie próbowałam!

Odpowiedz
avatar