Skłam, a dopadnie Cię ciemność...

20:03 10 Komentarze



Pochodząc do tej lektury nastawiałam się na kolejną typową powieść młodzieżową opowiadającą o dotychczasowych przeżyciach pięknych, lecz nieszczęśliwych nastolatek. Niepozorny opis na okładce sugerował pojawienie się tajemniczego, czy może nawet magicznego wątku, jednak nie przywiązałam do tego szczególnej uwagi. Jakże ogromne było moje zdziwienie, po przeczytaniu zaledwie jednej strony…

Ognistorude włosy, porcelanowa cera, piegi znaczące twarz niczym dzieło sztuki i błękitne, lśniące oczy. Wspólna otoczka sióstr, które z pozoru identyczne, różnią się niczym ogień i woda. Piękny dom, kochający rodzice, wielbiący przyjaciele, idealny chłopak i każda zachcianka na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony, waląca się chata, wyrodna matka, surowa babcia i ciemność przesłaniająca wszystko inne. Piper i Quinn, Quinn i Piper.


Niewyjaśnione okoliczności śmierci Isobel, matki bliźniaczek doprowadzają do spotkania, do którego nie powinno nigdy dojść. Zachwyt, przerażenie, fascynacja i  niepewność mieszające się w momencie ujrzenia swojego lustrzanego odbicia, wprawiają w osłupienie zarówno tę przebojową i popularną jak i nieśmiałą i skrytą. Po tej nieoczekiwanej konfrontacji wszystkie elementy układanki powoli wskakują na swoje miejsce, a niewyjaśnione zdarzenia zaczynają nabierać sensu. Jednak kłamstwo czające się za rogiem już zdążyło wyciągnąć swoje szpony…

Z pozoru typowa powieść młodzieżowa okazuje się zaskakującą lekturą pełną dynamicznej akcji, fascynujących bohaterów i intrygującej fabuły prowadzącej w nieoczekiwanym kierunku. Pomimo magicznej otoczki oplatającej całą historię, książka wydaje się nadzwyczaj prawdziwa, pogłębiając przez to zaciekawienie, które towarzyszy czytaniu już od pierwszej strony. Typowe schematy, niemiłosierne podobieństwo do 90% książek tego gatunku oraz przewidywalność, to określenia, których nie można użyć w odniesieniu do Księgi Kłamstw.


Autorka zaskakuje na każdym kroku, sprawiając, że powieść pochłania się jednym tchem. Legendy krążące po całym świecie wreszcie nabierają realnego kształtu. Pomimo, że od pewnego momentu podział na dobro i zło staje się oczywisty, nie przeszkadza to w dalszym delektowaniu się lekturą, która i tak zapewnia mnóstwo nieprzewidzianych zwrotów akcji i wrażeń. Do teraz nie jestem w stanie ubrać w słowa tego jak poczułam się po dotarciu do ostatniej strony. Jest to mieszanina żalu (dlaczego to wszystko skończyło się tak szybko), skonsternowania (jakim cudem akcja doprowadziła to takiego obrotu spraw) oraz fascynacji całością, która szybko mnie nie opuści. Jednym słowem: chcę więcej!

Za książkę dziękuję portalowi

10 komentarze

Skomentuj
Zarzyczka
AUTOR
27 lipca 2017 21:02 delete

Ależ chwalisz, aż mnie naszła ochota na przeczytanie. Zapowiada się na powieść w takich klimatach, jakie lubię :)

Odpowiedz
avatar
27 lipca 2017 21:18 delete

Dobrze, że książka nie jest schematyczna i porównywalna do innych młodzieżówek, narobiłaś mi ochoty na ten tytuł :)

Odpowiedz
avatar
Rude Okulary
AUTOR
28 lipca 2017 06:49 delete

Fajne połączenie gatunków - trochę young adults, trochę horroru czy thrillera. Dobrze, że pisarze eksperymentują, bo takie typowe powieści młodzieżowe moim zdaniem znudziły się jakąś dekadę temu.

Odpowiedz
avatar
28 lipca 2017 09:03 delete

Książka ogromnie mnie intryguje. Wydaje się być idealna dla mnie, gdyż uwielbiam taką tematykę i ogólnie te klimaty. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać :)
Pozdrawiam, Skryta Książka

Odpowiedz
avatar
Klaudia W
AUTOR
28 lipca 2017 10:47 delete

Już od dłuższego czasu chcę to przeczytać - mam nadzieję że przypadnie mi do gustu, kiedy wreszcie się za nią zabiorę. ;)
Pozdrawiam!
recenzjeklaudii.blogspot.com

Odpowiedz
avatar
28 lipca 2017 13:58 delete

Ciekawa recenzja. Co do książki... Może i jest fajna, ale raczej nie dla mnie.

Pozdrawiam.
Kasia z Ebookowych recenzji
http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

Odpowiedz
avatar
28 lipca 2017 20:09 delete

Bardzo zachęcająca recenzja. Musze rozglądnąć się za książką w wolnym czasie.

Odpowiedz
avatar
Storm Wind
AUTOR
4 sierpnia 2017 12:33 delete

Hmm może się skuszę. Okładka bardzo mi się podoba, a twoja recenzja też jest nie lada zachęcająca. :D
Buziaki,
StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com

Odpowiedz
avatar
8 sierpnia 2017 00:07 delete

Co prawda nie gustuję w młodzieżówkach, jednak ta mnie zaintrygowała. Do tego ta okładka na której nie da się nie zawiesić oka! :)

pozdrawiam,
ifeelonlyapathy.blogspot.com

Odpowiedz
avatar
Agnieszka
AUTOR
13 sierpnia 2017 09:31 delete

Okładka mega! Recenzja też świetna! Zatem trzeba kupić i czytać :)
Zapraszam
http://przystanekszczescia.blogspot.com/

Odpowiedz
avatar