Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty

BOOKTOUR!

Moi drodzy, jako że ostatnio wzięłam udział w swojej pierwszej podróżniczej przygodzie książkowej, która okazała się niesamowitym przeżyciem, postanowiłam urządzić swój własny mały Booktour. To jednak nie wszystko! W całej blogosferze panuje szał na książkę, która swoją oficjalną premierę ma dzisiaj. Jest magiczna, zaskakująca i baśniowa, pomimo iskierki współczesności, którą znajdziemy między wersami. Domyślacie się już o jaką książkę chodzi? :)

Oficjalnie ogłaszam pierwszy Booktour Favouread, którego bohaterem będzie wspaniała książka Zakazane życzenie, autorstwa Jessicy Khoury.

REGULAMIN:

1. Organizatorem Book Tour Favouread 1/2017 jest Joanna z bloga http://favouread.blogspot.com.
2.     Zapisy trwają od dzisiaj (01.03.2017) do środy (15.03.2017), bądź do wyczerpania miejsc.
3.     Liczba miejsc jest ograniczona do 20 uczestników. W związku z tym obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten ma miejsce!”.
4.     Zgłoszenie następuje poprzez wyrażenie chęci uczestnictwa w komentarzu pod postem zawierającym niniejszy regulamin. W treści komentarza należy podać adres bloga oraz adres e-mail do kontaktu.
5.     Wszyscy uczestnicy proszeni są o zamieszczenie grafiki i informacji o Book Tourze na swoich blogach wraz z odnośnikiem do strony organizatora.


6.     Wysyłka jest możliwa jedynie na terenie Polski, dlatego proszę o zgłoszenia osób, które posiadają adres korespondencyjny na jej terenie.
7.     Każdy uczestnik od momentu otrzymania książki ma 10 dni na przeczytanie i wysłanie książki do kolejnego uczestnika.
8.     Proszę o szanowanie książki. Jedyną możliwością zaznaczenia interesującego fragmentu, bądź cytatu jest użycie karteczek. Proszę o niepisanie po książce.
9.     Każdy uczestnik proszony jest o podpisanie się na tylnej okładce książki w wyznaczonym miejscu - podając swoje imię oraz adres bloga.
10.Książkę należy przesłać dalej  listem poleconym priorytetowym.
11.Przystępując do konkursu, akceptujecie jego regulamin i wyrażacie zgodę na przetwarzanie danych osobowych, jedynie na potrzeby obecnego bloga. 

Pozostałe informacje dotyczące formy komunikacji między uczestnikami oraz kwestii nieporuszonych w niniejszym regulaminie zostaną ustalone po zebraniu odpowiedniej liczby chętnych ;)

Każde życzenie ma swoją cenę...



Nawet śmierć lepszą jest od duszy więzionej przez niezliczone stulecia. Istota pojmana wbrew własnej woli, przymuszona do życia wiecznego, pełnego rozczarowań i boleści, to istota niezmiernie nieszczęśliwa. Drżyjcie niebiosa przed wydaniem kolejnego okrutnego sądu, przed skazaniem kolejnej duszy na zniewolenie, albowiem gorszej kary nie są w stanie wymyślić sami bogowie. 



Nie, to niemożliwe. Wyczuwam to, gdy tylko narusza niezmącony spokój jaskini. To właśnie wtedy poruszam się po raz pierwszy od stuleci. Z początku przeciągam się, próbując zdjąć z ramion ciężar czasu. Czuję się tak, jakbym zamieniła się w kamień. A po chwili, wyczuwam jego obecność. Tu jestem! – krzyczę – proszę, pomóż mi! – wołam, błagając o pomoc. Rzucam się między ściankami lampy napierając na nią z całych sił, choć wiem, że on mnie nie usłyszy, nie dojrzy mojego ruchu, nie poczuje mojej desperacji. W końcu! Na taką szansę czekałam od przeszło pięciuset lat. Wyciąga rękę, a moja energia przeistacza się w płomienie, ogarnia mnie niepohamowana ekscytacja, a powietrze drga wokół mnie z niewyobrażalną mocą. Jestem wolna…


Pięćset lat pokutowania za krzywdy, które moja głupota wyrządziła mojej Habibie, nie były w stanie uchronić mnie przed popełnieniem tych samych błędów. Jestem dżinnem, istotą pozaziemską, potworem czającym się w czeluściach nocy, gotowym zaatakować bezbronnych śmiertelników. Moja moc jest przekleństwem i jednocześnie darem. Najokrutniejszym i najbardziej pożądanym darem wszechczasów. Nie mogę zrobić tego po raz kolejny. Nie po tym jak Cię zawiodłam Habibo. Wciąż nie mogę zapomnieć wyrazu twojej twarzy, dobroci twego serca i miłości, którą wbrew wszelkim zasadom, zdołałaś mnie obdarzyć. Pomimo tego co czuję, po raz kolejny muszę stać się bezduszną istotą, za jaką mają nas śmiertelnicy. Na przekór własnym uczuciom zdobywam się na okrucieństwo, którego kiedyś przyjdzie mi pożałować…


Chmury na niebie kłębią się i wybuchają błyskawicami. Wszechświat rozwiera przede mną swe podwoje i wtedy ogarnia mnie połyskliwy tanieć światła i barw. Gwiazdy rodzą się i starzeją, a potem wybuchają dając początek nowym gwiazdom. Jestem kobietą z ognia i furii. Nigdy nie płonęłam tak przejmującym żarem. Szaleje we mnie nieokiełznana moc, coś zupełnie dzikiego i nieograniczonego. Właśnie wtedy dociera do mnie, że moja moc ma swój początek w samym środku mego jestestwa. Jakież to dziwne uczucie. A więc to tak czuje się człowiek, którego życzenie się spełniło…


Zakazane życzenie, to opowieść, którą swoją prostotą dociera do sedna najważniejszych wartości człowieczeństwa. Miłość, przyjaźń, szacunek, wiara i siła mieszające się w tej historii, tworzą kolejny rozdział jednej z najpiękniejszych baśni wszech czasów. Barwne postacie, ujmujące opisy krajobrazów, przejmujące uczucia i piękno wyobraźni czynią tę powieść portalem do innego świata. Bramą otwierającą swoje wrota przed każdym czytelnikiem, który wierzy w moc słów. Pomimo zderzenia dwóch różnych stylów: baśniowego Aladyna oraz postaci wyrazistej, zdecydowanej, ryzykownej i co najśmieszniejsze zupełnie uwspółcześnionej, książka razi nowoczesnością jedynie przez pierwsze kilkanaście stron. Więc choćbyś przeczytał tysiąc i jedną księgę, skreśloną piórem najznamienitszego pisarza wszech czasów, zaręczam, że magia Zakazanego życzenia wprawi wszechświat w drżenie, które dotrze do twojego serca, pozostawiając w nim cząstkę czaru dającą Ci nadzieję na…
Masz trzy życzenia, a każde z tych słów jest dla mnie rozkazem. Jednak pamiętaj, że każde z nich ma również swoją cenę.


 Za książkę dziękuję

Reguły gry uległy zmianie. Zbliża się koniec.



     An Liu, Shang, jest zrozpaczony po utracie miłości swojego życia. Miłości, która dawała ukojenie jego lękom, ciału oraz duszy. Miłości, której szczątki do tej pory nosi przy sobie. Gra dla Chiyoko, dla śmierci. Światowej klasy haker, specjalista od bomb, który nie zważa na żadne okoliczności. W pogoni za zrealizowaniem swojego celu, pomszczeniu Chiyoko oraz zakończeniu całej tej farsy, nie zahamuje się przed niczym. W końcu udaje mu się osiągnąć to, do czego zmierzał, jednak w sposób, którego nie przewidział.

Zasady uległy zmianie. Zagłada nadchodzi wielkimi krokami...



     Pozostało ich dziewięcioro. Zasady uległy zmianie. Okrucieństwo przerasta najśmielsze oczekiwania. Klucz Niebios czeka.
Harappanka, Olmek, Cahokianka, Nabatejczyk, Donghu, Aksum, Koori, Szang i Latenka. Dziewięcioro wyszkolonych morderców na tropie kolejnej zagadki. Klucza Niebios.

Co ma być to będzie i zdarzy się wszędzie...




     Przyszłość to przeszłość. Co ma być to będzie. Rozpoczyna się Endgame. Gra stworzona przez nadludzkie istoty, Annunakich, Ludzi Niebios, Bogów. Dwunastu uczestników, reprezentantów prastarych rodów, zostaje wybranych, aby dzielić losy tysięcy innych graczy. Graczy, którzy walczą o przetrwanie zarówno swoje jak i swojego ludu. Endgame to przekleństwo, przeznaczenie, życie i śmierć, miłość, kłamstwa, zdrada i walka.

[PRZEDPREMIEROWO] Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból.


Perła zaczyna swoje życie jako śmieć ‒ coś niechcianego, na przykład fragment skorupy albo okruch, który przypadkiem trafia do muszli małża.
— Tarryn Fisher

Nietypowy dekalog... jak widać również kobiecy!




Wiem jak wykorzystać potencjał.
— Adam Nawałka
                Oaza pozornego spokoju, niepozorna siła motywacji oraz elegancki mężczyzna z klasą. Jednym słowem ‒ Nawałka.
                Historia polskiej piłki nożnej zanotowała mnóstwo wzlotów i upadków. Pojawiły się momenty chwały oraz narodowej nienawiści, etapy bezgranicznego wsparcia oraz krytyki napływającej z wielu stron. Jednakże, żadna z tych rzeczy nie powstrzymała mężczyzny, który za cel obrał sobie stworzenie wyjątkowej kadry narodowej, co do tej pory okazuje się planem na medal.

Błyskawiczny przepis na Australię.




25 tysięcy kilometrów. 500 x zupka chińska. 10 kg ryżu. 10 kg makaronu. 120 dni. 50-stopniowe upały. 5 osób. 27-letni bus. Czyli przepis na Australię.

Niesamowita podróż przez Amerykanskie stany... POPświadomości.



Chyba nie przesadzę mówiąc, że kiedy zobaczyłam tę książkę w księgarni, w moich oczach pojawiła się żądza mordu i natychmiastowa chęć zakupienia jej. Stany Zjednoczone, filmy, seriale, muzyka i do tego książki, a to wszystko dorzucone do popkulturowej mieszanki, którą funduje nam Kuba Ćwiek wraz ze swoją ekipą. To właśnie w tym momencie, Przez stany POPświadomości trafiły na moją listę Muszę przeczytać, koniecznie!
                Grupa przyjaciół wybiera się w kilkutygodniową podróż po Stanach Zjednoczonych śladami kultowych miejsc i postaci. Co w tym takiego nadzwyczajnego? Nic, jeśli nie dodamy, że owa ekipa to kamper pełen profesjonalnych fotografów, operatorów, blogerów, pisarzy, speców od promocji/produkcji i tak dalej. A jakby tego było mało, wszyscy, dosłownie wszyscy, są jednymi z największych nerdów/maniaków, jak sami się określają, w Polsce. Randka z Kingiem w jego prywatnym biurze, o którym wie mało kto? Poproszę. Trening śladami Rocky’ego triumfalnie wznoszącego pięść na szczycie schodów? Jak najbardziej.

O tym czego nie powie nam królowa!



Środowisko dyplomatów wydaje się bardzo pociągające. W świecie, w którym społeczeństwo wychowywane jest na
kłamstwie, a poznanie prawdy w jakiejkolwiek sytuacji graniczy z cudem, pojawia się książka dwóch polskich autorów, którzy za cel powzięli przedstawienie stanowiska ambasadorów od tzw. podszewki.

                Książka składa się z wielu definicji, m.in. kim są dyplomaci związani z Ministerstwem Spraw Zagranicznych (MSZ), przedstawia historię dyplomacji w pigułce, prezentuje rady i złote myśli poszczególnych ambasadorów oraz zabawne, choć czasem przerażające, anegdoty z życia ww. postaci. Właściwie wszystko zawarte jest w tym jednym zdaniu, jednak Ambasadorowie, to nie tylko zwykły przewodnik po świecie polityki i stosunków międzynarodowych. Lawirując, w niektórych przypadkach na granicy przyzwoitości, autorzy zgłębiają historie, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Opisują wpadki i problemy, o których nie usłyszy się w telewizji czy radio, ani nie przeczyta w prasie. Przeprowadzając szczegółowe wywiady z byłymi a czasem i obecnymi ambasadorami, wyciągają z nich najskrytsze tajemnice, najzabawniejsze kąski oraz wspomnienia, którymi tak hojnie dzielą się z czytelnikami. Rady, które szczególnie przypadły mi do gustu, odnosiły się do tak trywialnych spraw jak jedzenie (zdolność zjedzenia wszystkiego co podadzą nam przed nos ‒ oczywiście bez grymaszenia), czy zapisywanie numerów telefonów (jako, że zeszyt pełen numerów telefonów to największy skarb dyplomaty) ukazują ambasadorów w całkowicie innym świetle. Dopiero po przeczytaniu tego wszystkiego, jesteśmy w stanie zdać sobie sprawę, że attaché to również ludzie. Autorzy obalają mnóstwo stereotypów m.in. nie wszystko zostało made in China, dewiza im większe tym lepsze liczy się również w polityce, a oszczędne gospodarowanie prawdą to codzienna praktyka, choć okraszona formalnym słownictwem, dla załagodzenia prawdziwego znaczenia.