Wyjątkowy Podarunek

18:43 18 Komentarze



- Noszę łańcuch, który sobie ukułem za życia - odparł duch. Sam przygotowałem każde jego ogniwo. Włożyłem go na siebie dobrowolnie, dobrowolnie nosiłem, a teraz dźwigać go muszę przez wieczność.
— Charles Dickens, Opowieść wigilijna
                Lou Suffern, to z pozoru typowy businessman, pracoholik, mąż i ojciec pracujący w jednej z najsłynniejszych firm developerskich w Dublinie. Pewnego dnia, bez konkretnego powodu czy pojęcia, pochodzi do bezdomnego, któremu wręcza kawę. Wiecznie zabiegany Lou znajduje chwilę na rozmowę z tym dziwnym człowiekiem, który nawet najdrobniejszą uwagą, zmusza go do zastanowienia się nad własnymi słowami i zachowaniem. Tego samego dnia, Lou, wiedziony dziwnym przeczuciem, daje Gabe’owi pracę. Od tego czasu nic nie jest już takie samo. Wyścig szczurów, ubiegających się o wyższe stanowisko, nieustające pretensje bliskich, pokusy w postaci skąpych sukienek i zalotnych spojrzeń, egoizm i czas. Czas, którego wiecznie brakuje. Czas, który płynie nieubłagalnie. Czas, który tak samo jak życie kiedyś się skończy. Czy pojawienie się Gabe’a w życiu Lou może przynieść jakieś konsekwencje? Czy otrzymany dar będzie w stanie coś zmienić? Czy wnioski wyciągnięte z tej historii nie będą zbyt drastyczne?

                 Historia rozpoczyna się zupełnie potocznym wątkiem, nie do końca związanym z główną fabułą. Opowiada o chłopcu, który w złości świątecznej gorączki trafia na posterunek miejscowej policji, na którym sierżant przytacza historię Lou Sufferna. Dzięki ciągłym wtrąceniom „indyczej” wpadki, odnosimy wrażenie, że opowieść jest kolejną nierealną bajeczką przytaczaną dzieciom, które powinny wyciągnąć z niej odpowiednie wnioski. Pomimo, iż bohaterowie opisani są bardzo realnie, problemy, z którymi się zmagają, nie różnią się niczym od tych, napotykanych przez nas, a relacja z życia postaci sprawia wrażenie rzeczywistej, to cała historia przybiera wręcz magiczną formę.
                Stylistyka oraz tłumaczenie są bez zarzutu, w związku z czym rozwodzenie się nad tymi aspektami wydaje się niepotrzebne.
                O wiele chętniej rozpiszę się na temat wrażeń, jakie wywarła na mnie ta książka. Dzięki Cecelii Ahern, miałam możliwość powrotu do dzieciństwa, ponieważ już od pierwszych stron Podarunek zaczął kojarzyć mi się z Opowieścią Wigilijną, z tym, ze w odrobinę uwspółcześnionym wydaniu. Historia rozgrywająca się w klimacie świątecznym, w nastrojowym Dublinie, wywołała mnóstwo emocji, a zwłaszcza ciekawość, która nie pozwoliła mi na dłuższe rozstanie z książką. Bohaterowie, których część utożsamiłam z otaczającymi mnie ludźmi pozwolili na przywiązanie, dzięki któremu cała lektura przybrała bardziej życiowy charakter. Pomimo niecodziennemu obrotowi akcji oraz skrajnym uczuciom, towarzyszącym kwestii bajka czy nie bajka, Podarunek stał się dla mnie książką, do której z przyjemnością będę wracała. Czytałam ją wśród wielu wzruszeń, łez i rozmyślań, choć nie zabrakło również zabawnych momentów, które nie raz wywoływały u mnie uśmiech. Jest to opowieść lekka, ale dająca do myślenia, przez co staje się bardziej wartościowa. Cecelia Ahern pokazuje nam, że życie skupione na wiecznej pogoni za lepszym i większym, przynosi więcej problemów niż mogłoby się wydawać, a rodzina jest najważniejszą wartością, której nie można ignorować lub zapominać. Gorąco polecam wszystkim!

Moja ocena: 9/10


Za książkę dziękuję portalowi Z Kamerą Wśród Książek


Chcielibyście otrzymać taki podarunek? Zaryzykowalibyście? :)

18 komentarze

Skomentuj
Katrina
AUTOR
17 stycznia 2017 18:59 delete

Już mi ta pozycja gdzieś mignęła. Jak większość świątecznych książek ta wydaje się urocza, ale ja nie takiej literatury szukam ;)

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
17 stycznia 2017 19:31 delete

Ilu czytelników, tyle gustów ;)

Odpowiedz
avatar
17 stycznia 2017 19:45 delete

Książka wydaję się być naprawdę ciekawa:)

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
17 stycznia 2017 19:55 delete

Jest ciekawa i wzruszająca, polecam! :)

Odpowiedz
avatar
18 stycznia 2017 09:51 delete

Po pierwszym akapicie już czułam się zachęcona, ale później jeszcze zobaczyłam ocenę. Nie ciekawią mnie książki tej autorki, ale tym razem chyba się skuszę ;)

Pozdrawiam, Oliwia Zjadam Szminkę

Odpowiedz
avatar
Beti G.
AUTOR
18 stycznia 2017 14:15 delete

Mi także od początku kojarzyła się z OPOWIEŚCIĄ WIGILIJNĄ - smutna historia, ale ma w sobie magię świąt i niesie mądre przesłanie :)

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
18 stycznia 2017 18:02 delete

Hurra! Kolejna czytelniczka zachęcona recenzją :)
W dodatku to bardzo pochlebnej recenzji, zdradzę Ci mały sekret. Wczoraj wieczorem podrzuciłam tę książkę mamie, która czytała dzisiaj cały dzień, bo nie może się oderwać od Podarunku ;)

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
18 stycznia 2017 18:03 delete

Dokładnie :)
Te smutne wątki czytałam z łzami w oczach, ale przez to, przesłanie książki jeszcze bardziej we mnie wsiąkło.

Odpowiedz
avatar
Tinka
AUTOR
18 stycznia 2017 22:15 delete

Jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale lubię twórczość Ahern. Mam nadzieję, że "Podarunek" też mi się spodoba :)

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
19 stycznia 2017 08:38 delete

Jeśli lubisz książki Cecelii Ahern, myślę, że Podarunek na pewno przypadnie Ci do gustu ;)

Odpowiedz
avatar
19 stycznia 2017 10:14 delete

Już kilka razy udało mi się przeczytać kilka książek tej autorki, ale z "Podarunkiem" jeszcze się nie zetknęłam. Będę jednak musiała to nadrobić.

Pozdrawiam, Natalia z http://ksiazkomoaniaczka.blogspot.com

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
19 stycznia 2017 10:29 delete

Zdecydowanie powinnaś :)

Odpowiedz
avatar
19 stycznia 2017 16:55 delete

Lubię sięgać po książki, które przypominają nam o najważniejszych wartościach w życiu człowieka, dlatego i ten tytuł znajdzie się na mojej półce bibliotecznej, zapowiada się niezwykle interesująco. :)

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
19 stycznia 2017 20:07 delete

Jest interesująco, wzruszająco i niesamowicie szybko! Ale warto ;)

Odpowiedz
avatar
[Kasia]
AUTOR
30 stycznia 2017 20:59 delete

Ciekawa jestem jak to wszystko wpłynęło na bohatera :) Z Ahern ciągle się mijam, mimo że na półce długo już czeka na mnie jedna z jej książek - "Sto imion". Od niej pewnie zacznę, ale później może skuszę się na "Podarunek" :)

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
1 lutego 2017 19:42 delete

Stu imion jeszcze nie czytałam, ale póki co tylko raz zawiodłam się na Ahern, więc myślę, że z czasem przeczytam wszystkie jej książki :)
A co do Podarunku, muszę przyznać, że czyta się magicznie i naprawdę warto!

Odpowiedz
avatar
18 lutego 2017 22:48 delete

Wow, ale mi narobiłaś ochoty!
Wcześniej jakoś w ogóle nie słyszałam o tej książce albo po prostu się nią nie interesowałam. Ahern znam z ,,Love Rosie'', którą uwielbiam, zatem tym chętniej przeczytam także i tę :D
Swoją drogą, bardzo przyjemny blog! Wrzucam do obserwowanych :D ♥

Obsession With Books

Odpowiedz
avatar
Joan
AUTOR
19 lutego 2017 12:41 delete

Bardzo się cieszę, że udało mi się zachęcić Cię do lektury! Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz. A skoro podobało Ci się Love, Rosie, to myślę, że równie mocno spodoba Ci się P.S. Kocham Cię!

Odpowiedz
avatar